sobota, 30 maja 2015

Kiedyś było lepiej...

Założę się, że każdy z Was, choć raz usłyszał od rodziców/dziadków/starszych kolegów tekst "Za moich czasów..." Tiaaa... Przyznam, że faktem jest, że większość czasu obecnie spędzamy przed komputerami - sama też tak robię. Niemniej temat rzeka a nie mi oceniać kiedy było lepiej. Wspomnieć jednak muszę, że do stworzenia komiksu zainspirował mnie pewien komentarz na facebooku.


Udanego weekendu!

poniedziałek, 18 maja 2015

Dobra rada Marionetki

Wiem, znów zrobiłam dłuższą przerwę od komiksów. Przepraszam - nadchodzi sesja i choć mam kilka szkiców nowych historyjek to ciężko mi je skończyć. Poza tym, po ostatnim komiksie pojawiło się kilka ofert współpracy od innych blogerów. Lubię akcje tego typu i rzadko odpowiadam "nie", co za tym idzie wspólnie z Marionetką przygotowaliśmy komiks nawiązujący do ostatnich zdarzeń. Stąd zapraszam Was też na fp Marionetki. Scena z Maziajką czeka na dialogi a w przygotowaniu mam historię i obrazek dla Kuby z Wyżalacza. Dodatkowo zbliża się sesja... Jakkolwiek strasznie to brzmi, zaliczenia (z czego najbliższe w ten piątek), domagają się pilnej realizacji. Najprawdopodobniej więc w najbliższym czasie posty będę publikować co 2 tygodnie.



Offtopic: Jeśli zajrzeliście na bloga Profesora to jesteście na bieżąco, ale jeśli nie zaglądaliście to jest tam pewien post, który przerobiłam na grę. Grę da się pobrać i przejść (nie jest szczególnie skomplikowana ale o to chodziło w fabule - GRA). Co powiedzielibyście na jakąś prostą grę z Niefortunną? ;)

sobota, 25 kwietnia 2015

(Nie)straszny weterynarz

Dziś trochę inaczej niż zwykle - sytuacja wzięta z życia niedosłownie :D
Co? Jak? O co chodzi?
Po kolei...

Znacie Profesóra Wóra? Jeśli nie to polecam poznać. Niestety nie ma on bloga/fanpage czy czegokolwiek innego do śledzenia, poza kontem na komixxach, które pozwolę sobie podać - http://komixxy.pl/user/ProfesorWor
Po wymianie komentarzy i kilku wiadomości, zaproponowałam wspólne zrobienie komiksu i choć pomysł wyszedł ode mnie to fabuła w 98% powstała w głowie Profesóra ;) Dwie różne postaci rysowane dwiema różnymi kreskami ale połączone jedną, wspólną historią.



Profesórowi dziękuję za współpracę oraz zgodę na publikację wspólnego dzieła i serdecznie pozdrawiam, licząc, że to nie ostatnia tak inicjatywa!

piątek, 17 kwietnia 2015

Niezależne imię

"Poznaj znaczenie swojego imienia"-irytujące ile osób udostępnia ten bezwartościowy spam, losujący randomowe cechy. Niemniej narzeczony współlokatorki obiecał wyrzucić ze znajomych wszystkich, którzy zaśmiecają mu tym ścianę... i jak tu nie robić ludziom na złość gdy sami podsuwają pomysły? Let's try co wyjdzie gdy wpiszę "Niefortunna"...



Nie, nie wrzuciłam tego na fb a kot oczywiście dalej mieszka ze mną.

czwartek, 9 kwietnia 2015

To nie tak

Wyobraź sobie, że jest rzecz na której Ci bardzo zależy. Nieważne czego chcesz, czy to droga sukienka, nowy komputer, zwierzak, którego nigdy nie mogłeś mieć lub praca dzięki której zrobisz karierę.
Nieistotne już, ważne, że pojawia się ktoś, kto może Ci to zaoferować.
Oczywiście zbiera się kilka osób, którym również na tym zależy i jak w życiu bywa, nie mogą otrzymać tego wszyscy. Trzeba więc zrobić selekcję.
Na szczęście konkurencja nie jest duża i szansa, że Ci się uda wynosi równe 80%. Czy mogłoby być lepiej? Tak! Zasady kwalifikacji odbywają się na korzystnych dla Ciebie warunkach więc nikt nie ma do zaoferowania tyle co Ty! Starasz się przecież najbardziej, pokazujesz się z najlepszej strony i gdy tylko możesz, pomagasz wszystkim dookoła. Więc... czemu właśnie na Ciebie spoglądają nieprzychylnie? O co chodzi? Przecież dawno zrobiłeś to wszystko z czym inni wciąż nie potrafią sobie poradzić... ale to już nieważne, odpadasz i trafiasz do 20%, które zostają z niczym... Inni okazują są lepsi.
Co więc robisz? Najprawdopodobniej wracasz do domu i czujesz się tak, jak ja obecnie.



Sytuacja z wczoraj, przyznam, że dzisiaj, po zrobieniu powyższego obrazka, znacznie mi się poprawiło.

niedziela, 29 marca 2015

Spódnikienka

Kilka lat temu, wspólnie z koleżanką postanowiłyśmy, że zrobimy sesję zdjęciową. Od tak, dla siebie, żeby mieć fajną pamiątkę i ładne zdjęcia. Kupiłyśmy multum ciuchów, głównie używanych więc za grosze i wrzuciłyśmy je wszystkie w jeden kąt, żeby przypomnieć sobie o nich... całkiem niedawno.
Pomysł powrócił do etapu realizacji, mimo, że nie wszystko idzie zgodnie z planem.
A dla dziewczyny krótkie DIY co zrobić z za wąską już spódnicą... X.x